Magdalena Ziętek-Wielomska artykuł z cyklu Polski dom w czasopiśmie pt Nowoczesna Myśl Narodowa

Dom, a nie państwo stanowi centrum życia narodowego

Jeślibyśmy mieli szukać szczytowego punktu rozwoju polskiej kultury, to byłby to renesans i częściowo późne średniowiecze. Wtedy to polski naród wydał z siebie koncepcje, które były absolutnie nowatorskie na poziomie światowym. Przede wszystkim chodzi o polską ideę prawa narodów do samorządzenia się sformułowaną przez Stanisława ze Skarbimierza i Pawła Włodkowica, jak również astronomiczne i ekonomiczne teorie Mikołaja Kopernika. Wymienieni uczeni, podobnie jak wiele innych wybitnych postaci, związani byli z Akademią Krakowską, która przyciągała wtedy tęgie głowy z całej Europy.

Koncepcje Stanisława ze Skarbimierza oraz Pawła Włodkowica, uważanych za twórców polskiej szkoły prawa międzynarodowego, walnie przyczyniły się do zwycięstwa Polski w sporze z Krzyżakami. Ci ostatni robili nam bowiem „czarny pijar”, odwołując się do popularnych wówczas na Zachodzie koncepcji, że „z poganami się nie paktuje”. Samo zwycięstwo militarne nad Krzyżakami nie wystarczyłoby więc, by doszło do napiętnowania metod stosowanych przez ten rzekomo chrześcijański zakon.

Koncepcje Mikołaja Kopernika wskazywały natomiast na wysoki poziom rozwoju intelektualnego ówczesnych polskich elit, które – poza może częściowo stopniem zamożności – w niczym nie ustępowały elitom zachodnim.

Na renesans przypada także okres twórczości Mikołaja Reja, który sławił życie na wsi, spędzane na doglądaniu gospodarskiego dobytku i konsumowaniu zapasów zgromadzonych w domowej spiżarce:

Jako poćciwy człowiek, już w słusznych sprawach postanowiony,

pomiernego a pobożnego gospodarstwa swego ma roztropnie używać.

Rok na czterzy części rozdzielon.

Wiosnę kto niedbale opuści, siła na tym należy.

Pczoły, owce niemały pożytek uczynić mogą, także i ine rzeczy.

Lato gdy przydzie, co z nim czynić.

Jesienne rozkoszy, gospodarstwa i krotofile.

Zima co za pożytki i co za rozkoszy w sobie ma.

(Żywot człowieka poczciwego)

Jednym słowem, XV i XVI wiek to okres wytworzenia się polskiej kultury narodowej, polskiej idei państwowej, można by rzec „nowomodnie” – polish way of life.

Późniejsza epoka to czas narastania coraz większego rozdźwięku między światem ideowym polskich i zachodnioeuropejskich elit. Niektórzy twierdzą, że to nasi przodkowie w coraz większym stopniu ulegali wpływom wschodnim i powoli „wychodzili z Europy”. Inni widzą to zupełnie odwrotnie, uważając, że to Europa Zachodnia zdradziła idee cywilizacji łacińskiej. Prawdopodobnie w obu tych sądach tkwi ziarno prawdy.

Podstawową kwestią, w której można mówić nie tylko o rozdźwięku, co wręcz przepaści, był stosunek elit do koncepcji domostwa i państwa. Na zachodzie Europy, przede wszystkim pod wpływem idei politycznych reformacji, jak również doświadczeń wojen religijnych, doszło do wyraźnego podziału na to, co publiczne i prywatne, przy czym to, co prywatne w coraz większym stopniu było podporządkowywane państwu. Idee polityczne reformacji, jak również sam przebieg wojen religijnych podkopały sięgającą greckiego i rzymskiego antyku ideę, że człowiek z natury jest wolny i rozumny. Założenie to stanowiło podstawę klasycznego republikanizmu, przyjmującego, że obywatele powinni sami kierować swoimi własnymi sprawami.

Na Zachodzie rozpoczął się proces, w wyniku którego rozwinął się swego rodzaju kult państwa. Jego filozoficznym uwieńczeniem była działalność niemieckiego myśliciela Georga Wilhelma Friedricha Hegla, który w walnym stopniu przyczynił się do triumfu etatyzmu w XX wieku.

Polskim elitom tego typu myślenie długo było obce. W czasach pojawienia się absolutyzmu monarszego polska szlachta nadal pielęgnowała wzorowany na starożytnym Rzymie model republikański. Jednocześnie życie społeczne i kulturalne narodu polskiego rozwijało się w domach polskich elit, a nie na monarszych dworach czy też w urzędniczych gabinetach, jak to się działo na Zachodzie. W szczególności na okres zaborów, kiedy to naród polski nie dysponował własnym państwem, przypada niebywały rozwój polskiej kultury, pielęgnowanej właśnie „po domach”.

Odzyskanie niepodległości przez Polskę oczywiście zmusiło nas do zmierzenia się z pytaniem o to, jaką ideą państwowości powinniśmy się kierować. Wielu polskich intelektualistów starało się zaadaptować zachodnie koncepcje do warunków polskich. Niektórzy próbowali wypracować polski model państwowości, jak choćby badacz i propagator cywilizacji łacińskiej Feliks Koneczny czy też odwołujący się do tomizmu i dystrybucjonizmu Adam Doboszyński.

Patrząc na tę samą sprawę sto lat później musimy stwierdzić, że takiej własnej, nowoczesnej, polskiej koncepcji państwa ciągle nie mamy. Mentalnie współczesne polskie elity tkwią w technokratyzmie unijnym, który jest ostatecznym stadium rozwoju zachodnioeuropejskiego etatyzmu. Przeciwko niemu walczą różnej maści liberałowie, którzy także odwołują się do zachodnioeuropejskich koncepcji…

Sednem naszego „problemu” z wykształceniem nowoczesnej idei państwa jest to, że zachodnioeuropejskie koncepcje zupełnie nie przystają do naszego własnego kodu kulturowego, którego esencją jest republikanizm i idea samorządności. Idee te jednak mają przewagę na płaszczyźnie realpolitik. Scentralizowane państwo jest w stanie dokonać totalnej mobilizacji zuniformizowanego społeczeństwa, co powoduje wysoką skuteczność działań wojennych, gospodarczych i propagandowych podejmowanych przez taki podmiot. Polska, ze swoim zdecentralizowanym modelem musiała polec w starciu z takimi nowoczesnymi machineriami państwowymi.

Jak więc rozwiązać ten dylemat? Czy w imię skuteczności powinniśmy poświęcić naszą polską tradycję narodową? Czy też pielęgnować ją w ciągłej opozycji do świata zewnętrznego, pocieszając się frazami w stylu gloria victis?

Patrząc na kierunki rozwoju współczesnego świata, można dojść do wniosku, że idee zachodnie powoli wyczerpują swój potencjał do regulowania stosunków społecznych. Rozwój technologiczny sprzyja decentralizacji, a dominacja wojen informacyjnych nad energomaterialnymi sprawia, że potrzebne są zupełnie nowe koncepcje (samo)obrony narodowej. Dom może zacząć odzyskiwać te wszystkie funkcje, które w nowożytności odebrało mu państwo. A ponieważ wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie, nasza polska tradycja stanie się modelem wytyczającym wzorce na przyszłość.

Magdalena Ziętek-Wielomska

Instytut Badawczy Pro Vita Bona


Dziękujemy za zainteresowanie naszym czasopismem. Liczymy na wsparcie informacyjne: Państwa komentarze i polemikę z naszymi tekstami oraz nadsyłanie własnych artykułów. Można również wpierać nas materialnie.

Dane do przelewów:

Instytut Badawczy Pro Vita BonaBGŻ BNP PARIBAS, Warszawa

Nr konta: 79160014621841495000000001 

Dane do przelewów zagranicznych:

PL79160014621841495000000001

SWIFT: PPABPLPK

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *