Arkadiusz Olejniczak nr2-3

Prowokacja jako narzędzie sterowania masami

Język realnie wpływa na nasze życie. Użyty przez utalentowane jednostki może okazać się niezwykle skutecznym narzędziem. Wiedzieli o tym Grecy, dopracowywali Rzymianie. Kabaliści oparli na języku całą swoją mistykę. Dzisiaj na co dzień obserwujemy specjalistów od propagandy, którzy tak jak kapłani w starożytnym Egipcie, za pomocą tej wiedzy sterują masami.

Prowokacja jest jedną z najczęściej używanych metod sterowania. Na co dzień słyszymy, że ktoś został sprowokowany do czegoś albo że ktoś inny jest prowokatorem. Wydaje się nam, że dokładnie wiemy, z czym mamy do czynienia. Prowokację czujemy jakby „podskórnie”. Gdyby spróbować zdefiniować to zjawisko, ilu z nas potrafiłoby to zrobić precyzyjnie? Czym jest prowokacja i jak wpływa ona na nasze życie i życie narodu? Czy istnieje jakaś jedna definicja? Co stanowi istotę prowokacji? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Słownik języka polskiego PWN definiuje to tak: „podstępne działanie mające na celu nakłonienie kogoś do określonego postępowania, zwykle szkodliwego dla niego i osób z nim związanych”1.

Inna definicję podaje Mirosław Karwat: „prowokacją nazywamy takie działanie, które bądź sztucznie wywołuje albo reguluje (hamuje, przyspiesza, wzmaga, marginalizuje) pewne zjawiska wygodne dla danego podmiotu, bądź jest taką interwencją w wydarzenia, ich interpretacją, kontynuacją, która o czymś przesądza”2.

Trzecia definicja, pochodząca od Oddziału II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, brzmi: „rozmyślne działanie mające na celu spowodowanie takich czynów lub wywołanie takich reakcji ze strony danej osoby, albo też całego szeregu osób, które by w warunkach normalnych nie miały miejsca”3.

Znamienne w każdej prowokacji jest to, że prawdziwy cel działań pozostaje cały czas ukryty przed ofiarą prowokacji. Do prowokacji dochodzi, gdy zgromadzony zostanie dostateczny ładunek emocjonalny, który wywołuje określony efekt. Efekt może być różnoraki.

W tym tekście chciałbym poruszyć temat prowokacji poprzez analizę kilku przypadków i pokazanie kluczowego z punktu widzenia cybernetyki zjawiska sprzężenia zwrotnego.

Przykłady

Przykład 1. 15 kwietnia 2010 r. wstrząśnięci niedawną katastrofą rządowego tupolewa działacze ZHP, ZHR oraz Stowarzyszenia Harcerzy Katolickich postanowili uczcić pamięć ofiar i umieścili na Krakowskim Przedmieściu krzyż. Ludzie zbierali się pod nim na modlitwach, wspólnym czuwaniu, zapalając znicze, śpiewając pieśni religijne oraz patriotyczne. Tuż po wygranej w drugiej turze wyborów prezydenckich w 2010 r., zapytany przez dziennikarza GW o lokalizację krzyża, Bronisław Komorowski odpowiedział: „Pałac Prezydencki jest sanktuarium państwa. Krzyż, co było zrozumiałe, postawiono w nastroju żałoby, lecz żałoba minęła i trzeba te sprawy porządkować. Krzyż to symbol religijny, więc zostanie we współdziałaniu z władzami kościelnymi przeniesiony w inne, bardziej odpowiednie miejsce”4. Rozpoczęła się polityczna przepychanka o to, czy krzyż ma zostać tam, gdzie stoi czy lepszym rozwiązaniem nie byłaby sugerowana przez Prezydenta Elekta relokacja symbolu. Wywołało to oburzenie pewnej grupy ludzi, którzy przeszli do historii pod mianem „obrońców krzyża”. Na pierwszy plan wysunęły się z tej grupy dwie osoby: niejaki „Andrzej spod krzyża” oraz „Joanna spod krzyża”, których uwieczniono w licznych zdjęciach, dzięki medialnemu „polowaniu na czarownice”. I tak widzieliśmy owych ludzi rzucających się rozpaczliwie na krzyż i przywiązujących się do niego, krzyczących liczne hasła typu: „Nie damy krzyża!”, „Tu jest Polska!”, „Jarek! Jarek!”, a z drugiej strony kontrmanifestacje zwolenników przeniesienia. Jednym słowem: szopka i to taka, którą przez pół roku żyła Polska. Kim były te osoby? Jak donosi prasa, ludzie ci okazali się prowokatorami. Andrzej spod krzyża to naprawdę Andrzej Hadacz, którego wizerunek wykreowany w 2010 r. PO wykorzystało rok później w spocie pt. „Oni idą na wybory, a ty?”. Już rok po wydarzeniach smoleńskich i obronie krzyża, działał jako zagorzały fan Janusza Palikota i działacz-promotor LGBT. Podobnie było z panią Joanną spod krzyża, właściwie Joanną Budzińską. Okazało się, że prawdopodobnie ona również ma powiązania z PO5. Podobnie jak w aferze Lwa Rywina mieliśmy do czynienia z „ustawą na zamówienie”, tak i w tym przypadku prowokacja okazała się zamówiona.

Przykład 2. Zdarza się niejednokrotnie że celem prowokacji jest ściśle określona grupa społeczna lub grupa wykazująca pewną spójność. Takie prowokacje to prawdziwa zmora demonstracji i różnego rodzaju marszów, co było widoczne podczas Marszu Niepodległości w 2011 r., kiedy doszło do licznych incydentów. Jeszcze przed rozpoczęciem samej demonstracji na Nowym Świecie miały miejsce starcia z grupą około stu osób narodowości niemieckiej, która przy próbie opanowania sytuacji przez policję rozpoczęła walkę z funkcjonariuszami. Do kolejnego incydentu doszło na ulicy Marszałkowskiej, kiedy uczestnicy marszu zostali zablokowani przez działaczy „antyfaszystowskich”, którzy postanowili potraktować ich butelkami. To nie był koniec incydentów. Około godziny siedemnastej z grupy ciągnącej się za marszem wyłoniły się osoby, które zaatakowały dziennikarzy. Podpalono wóz transmisyjny TVN-u. Chwilę po godzinie siedemnastej rozwiązano zgromadzenie. Uczestnicy w przeważającej liczbie opuścili Plac na Rozdrożu, gdzie składano kwiaty pod pomnikiem Romana Dmowskiego i miano wygłaszać przemówienia. Na miejscu została grupa chuliganów i doszło do starć z policją. W sumie policja zatrzymała 210 osób6. Marsz to manifestacja, która stanowi element świętowania dnia odzyskania niepodległości i odbywa się cyklicznie co roku. Można zadać pytania: dlaczego władze Warszawy w 2011 r. wydały zgodę na kontrmanifestację „antyfaszystów” praktycznie w tym samym miejscu? Jaki był cel tej decyzji? Wszystko wygląda na prawdopodobną polityczną prowokację wymierzoną w środowiska narodowe. Zgodnie z rzymską maksymą „divide et impera”, podzielenie ludu poprzez ukazanie środowisk nacjonalistycznych jako wandali i kiboli miało na celu dyskredytację rodzącego się ruchu narodowego.

Przykład 3. Zupełnie inaczej ma się sprawa samej prowokacji, gdy do działania podczas już istniejących protestów włączają się różne skrajne ruchy. Takie wydarzenia mieliśmy okazję oglądać w bieżącym 2020 r., gdy zabójstwo czarnoskórego Georga Floyda uruchomiło falę protestów w Stanach Zjednoczonych. Stało się iskrą wyzwalającą ładunek emocji, którą wykorzystali działacze BLM (Blak Lives Matter – czarne życia mają znaczenie). Napięcie na tle rasowym w SZAP7 wzmagało się od 2012 r., gdy zabójstwo Tayvona Martina przyczyniło się do powstania ruchu BLM, której oficjalnym celem jest zwrócenie uwagi na niesprawiedliwe traktowanie osób czarnoskórych przez organy publiczne w Stanach. Ruch stopniowo przeszedł profesjonalizację, wykorzystując retorykę antyrasistowską, panafrykańską w licznych protestach na początku działalności (pierwsze protesty w 2014 r. w Ferguson i St Louis) aż do wzywania do reperacji dla osób czarnoskórych w związku z niewolnictwem (2016 r.). Dzięki tym protestom zyskał międzynarodowy rozgłos. Jak się niedługo okazało uczestnictwem w tej akcji zainteresowane były także inne grupy aktywistów m.in. Proud Boys8 i Antifa9. Pierwsza organizacja została założona w 2016 r. przez Gavina McInnesa. Proud Boys to organizacja wyłącznie męska, radykalna, skrajnie prawicowa. Jak możemy się dowiedzieć z amerykańskiej prasy, doszło do kilku incydentów z udziałem tej grupy, m.in. w 2017 r., kiedy to „dumni chłopcy” na Uniwersytecie Nowojorskim podżegali tłum do walki z „czarnymi ciotami”. Z drugiej strony barykady stoi Antifa, która, jak sama nazwa wskazuje, jest organizacją skrajnie lewicową i skrajnie radykalną. Jej korzenie sięgają roku 1932, gdy w Niemczech zaczęły się formować bojówki antyfaszystowskie. Obie organizacje wykorzystują protesty do realizacji własnych celów, dolewając „oliwy do ognia”. Zastanowić powinno nas to, że poczynania Antify, wskazują na sterowanie zza granicy. Jest kilka ośrodków zagranicznych, którym wywołanie społecznych niepokoi w USA byłoby na rękę, ponieważ odciąga to uwagę od zagadnień zewnętrznych, skupiając ją na sprawach wewnętrznych kraju.

Przykład 4. Wracając na nasze podwórko, chciałbym przedstawić przykład wykorzystywania prowokacji w reklamie. W 2013 r. firma Heyah postanowiła użyć w jednym ze swoich spotów postaci Lenina. Pojawił się materiał filmowy, w którym miniaturowy Lenin, wyskakujący z oka aktorce, odwoływał się do rewolucji i ogłaszał „sześćdziesiąt minut do wszystkich sieci za jeden złoty”10. Prowokacja osiągnęła zamierzony cel. Wywołało to ogromną falę oburzenia. Pojawiały się komentarze w rodzaju: „jak można nie wiedzieć, kim był Lenin”, „ta reklama odwołuje się do totalitaryzmu” etc. Zdecydowanie przykuło to uwagę publiki do kampanii firmy, która sprytnie wycofała się z dalszej emisji reklamy i oficjalnie przeprosiła za treść.

Jak działa prowokacja?

Prowokacja najczęściej ma charakter kontrolowany i jest starannie przemyślaną techniką sterowania społecznego. Wykorzystują ją zarówno politycy, dywersanci, korporacje jak i zwykli ludzie. Ofiara prowokacji nie wie, że jest obiektem ataku, a sam cel zostaje najczęściej ukryty. W procesie tym musi zostać zgromadzony potencjał emocjonalny i od niego zależy dynamika samej prowokacji.

Żeby lepiej zrozumieć zasadę działania prowokacji, chciałbym przedstawić Czytelnikowi mechanizm sprzężenia zwrotnego opisany przez cybernetykę. Cybernetyka, czyli nauka o sterowaniu, dysponuje niezwykle precyzyjnym aparatem pojęciowym pozwalającym na wnikanie w istotę rzeczy. Jednym ze zjawisk opisanych przez tę naukę jest właśnie mechanizm sprzężenia zwrotnego11. Musimy zdać sobie sprawę że na każdego z nas nieustannie działa otocznie, na które z kolei i my również oddziałujemy. Takie wzajemne oddziaływanie na siebie nazywa się sprzężeniem zwrotnym. Jak to się ma do prowokacji? Otóż żeby wywołać efekt, należy zadziałać bodźcem. Bodziec może przybierać charakter materialny (np. w postaci zadawania bólu fizycznego), informacyjny (np. pochwały) lub mieszany (np. wyróżnienie połączone z nagrodą materialną). Aby był skuteczny musi być odpowiednio dobrany, natomiast reakcja zależy od reaktywności, czyli podatności na bodźce. To prowadzi nas do wniosku, że nie da się wywołać reakcji, gdy reaktywność systemu jest równa zeru lub nie dostarczy się bodźca. Należy pamiętać, że każdy z nas ma inny poziom percepcji i działają na nas różne bodźce uzależnione m.in. od motywacji, jakimi się kierujemy.

Jak bronić się przed prowokacją?

Gdy znajdziemy się w tłumie podczas protestów, musimy zachowywać zdrowy rozsądek. Prowokatorzy to osoby wzywające do akcji. Jeżeli przewodzimy protestom, to należy uczulić służby porządkowe, które powinny być częścią każdej dobrze zorganizowanej demonstracji, aby wyłapywały osoby nadmiernie aktywne z tłumu i je pacyfikowały.

Pamiętajmy o sprzężeniu zwrotnym i zmniejszajmy swoją reaktywność. Aby to osiągnąć dbajmy cały czas o to, aby zagadnienia, które wywołują w nas emocje, badać i wyciągać wnioski. Tylko rzetelna wiedza daje wgląd w rzeczywistość, więc należy wystrzegać się parainformacji i pseudoinformacji. Warto mieć cały czas w świadomości, że walka polityczna jest realizowana na różne sposoby, a prowokacja stanowi jedną z metod osiągania tego celu. Miejmy na uwadze również to, jakimi motywacjami się kierujemy. Rewizja własnych przeświadczeń i systemu wartości powinna być dla nas istotna.

Każdy z nas jest odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale także za innych, za tych, którzy są słabsi i być może nie potrafią poradzić sobie sami. Dlatego właśnie zrozumienie istoty prowokacji ma tak dużą wagę. Od tej wiedzy może zależeć, czy będziemy sterowani lub czy będziemy „panami sytuacji”. Nie pozwólmy, aby inni wykorzystywali nas do swoich celów.

Arkadiusz Olejniczak

1  Słownik Języka Polskiego PWN, https://sjp.pwn.pl/sjp/prowokacja;2509134.html [dostęp: 13.10.2020].

2  M. Karwat, Teoria Prowokacji, Warszawa 2020, s. 209.

3  R. Brzeski, Prowokacja, Warszawa 2012, cf. https://socjocybernetyka.wordpress.com/2012/03/02/r-brzeski-prowokacja-skrypt/ [dostęp: 13/10/2020].

4  Komorowski: Nie chodzi o to, żeby ludzi bolało, Wyborcza.pl, 9/07/2010,

https://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,8123320,Komorowski__Nie_chodzi_o_to__zeby_ludzi_bolalo.html?disableRedirects=true [dostęp: 29.10.2020].

5  Witas (pseudonim), Cień Ochrany u niektórych ludzi Prezydenta, Portal Salon24, 15/05/2015, https://www.salon24.pl/u/witas1972/647670,cien-ochrany-i-kgb-u-niektorych-ludzi-prezydenta [dostęp: 28.10.2020].

6  Raport: Święto Niepodległości. Zamieszki w Warszawie,TVN24 https://tvn24.pl/raporty/swieto-niepodleglosci-zamieszki-w-warszawie-rr388-2591686 [dostęp: 28.10.2020].

7  SZAP – Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.

8  Proud Boys, Portal ADL, https://www.adl.org/proudboys [dostęp: 28.10.2020].

9  S. Sardarizadeh, M. Wendling, Gworge Floyd protests: Who are Boogaloo Bois, antifa and Proud Boys, Portal BBC, https://www.bbc.com/news/blogs-trending-53018201 [dostęp: 28.10.2020].

10  Anty HEYAH, https://www.youtube.com/watch?v=rOgnO8OxTaw [dostęp: 28.10.2020].

11  J. Kossecki, Metacybernetyka, Kielce–Warszawa 2005, s. 81.

One Response

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *