Manifest-6-7

Od redakcji

Oddajemy do Państwa rąk kolejny numer „Nowoczesnej Myśli Narodowej”, tym razem poświęcony kwestii zmierzchu Nieładu światowego. Tenże nieład był częścią tzw. agendy Nowego Porządku Świata (NWO), którą precyzyjniej należałoby nazwać: Nowym Nieporządkiem Świata. Mimo – albo raczej za sprawą – olbrzymich wysiłków kosmopolitów nakierowanych na niszczenie podstaw stosunków międzynarodowych opartych na ustaleniach pokoju westfalskiego, stopień chaosu na świecie rósł. Trend ten zaczął odwracać się w miarę wzrostu znaczenia Chin na scenie międzynarodowej oraz zmniejszającej się roli Stanów Zjednoczonych. Wyniki obliczeń przeprowadzonych przez doc. Józefa Kosseckiego, a następnie potwierdzone i kontynuowane przez Tomasza Banysia, są jednoznaczne i żadna propaganda podważyć nie może wniosków, które z nich wynikają.

Częścią kosmopolitycznej agresji na podstawowe zasady stosunków międzynarodowych, oparte na współdziałaniu suwerennych państw, było niszczenie ludzkiej racjonalności. To ludzki rozum jest tą instancją, która porządkuje otaczającą nas rzeczywistość. Jego zniszczenie oznacza chaos i anarchię, które w ostatnich miesiącach już na dobre stały się dla nas Nową Nienormalnością. Taki właśnie był plan, zgodnie z wolnomularską zasadą: ordo ex chao! Najpierw chaos, potem rzekomy Ordnung. Częścią niszczenia ludzkiej rozumności było też propagowanie ideologii „wyzwalania autentycznego ja”, za którą kryło się podsycanie ludzkich popędów tak, żeby całkowicie sparaliżowały rozum. Działo się to m.in. za sprawą nowej kontrkultury, której podstawy opracowano m.in. w słynnym kalifornijskim Esalen Institut, nierzadko we współpracy z CIA… Alkohol, narkotyki, seks i muzyka wprowadzająca w trans, to główne części składowe tej nowej „kultury”. Efektem wychowywania się kolejnych pokoleń w tej rzeczywistości obyczajowo-społecznej jest niezdolność szerokich mas ludzkich do krytycznego oglądu świata. Stały się one łatwym łupem dla speców od manipulacji, którzy są w stanie wmówić ludziom, że czarne nie jest czarne, a białe nie jest białe. Dzięki temu architekci Nowego Nieporządku Światowego mogli zajść tak daleko w forsowanym przez siebie procesie destrukcji świata.

Koniec tej agendy jest jednak bliski. Umacniające się mocarstwo – Chiny ma zupełnie inne wyobrażenia na temat tego, jak ma wyglądać świat po Nieładzie. Wynika to przede wszystkim z tego, że cywilizacja chińska w dużej mierze obroniła się przed wpływami cywilizacji sakralnych, które w przypadku Chin propagował taoizm. Wpłynął on jednakże, wraz z innymi cywilizacjami sakralnymi, takimi jak bramińska czy żydowska – ta ostatnia głównie za sprawą jej kabalistycznego nurtu, na świat mentalny kosmopolitycznych elit. Jako sakralnicy, zachodni despoci wierzą w to, że niczym demiurg mogą dowolnie manipulować materią, gdyż posiadanie przez nich „tajemnej wiedzy” rzekomo daje im do tego prawo – prawo do trzymania całych narodów w uściskach „egipskich ciemności”, ignorancji i zabobonów.

Sojusz cywilizacji łacińskiej i opartej na konfucjanizmie cywilizacji chińskiej może zagwarantować światu odrodzenie ładu i porządku, opartego na rozumieniu praw rządzących rzeczywistością. Wzmacniajmy więc naszą własną rozumność poprzez wytrwałe szukanie naturalnego porządku rzeczy i opierając się na prawdzie budujmy wokół siebie taki rozumny porządek, który pozwoli Polakom odnaleźć się w nowej harmonijnej rzeczywistości.


Dziękujemy za zainteresowanie naszym czasopismem. Liczymy na wsparcie informacyjne: Państwa komentarze i polemikę z naszymi tekstami oraz nadsyłanie własnych artykułów. Można nas również wpierać materialnie.

Dane do przelewów:
Instytut Badawczy Pro Vita Bona
BGŻ BNP PARIBAS, Warszawa
Nr konta: 79160014621841495000000001

Dane do przelewów zagranicznych:
PL79160014621841495000000001
SWIFT: PPABPLPK

MZW_13-14

Niemiecka pułapka?

Niemcy, ręką Klausa Schwaba, stworzyły nową ideologię: „kapitalizmu interesariuszy”. Za jej parawanem w Europie ma zostać przeprowadzony ideologiczny, ekonomiczny i polityczny glajchszaltung. Tylko Chiny mogą wyrwać Europę ze szponów tego nowego wcielenia niemieckiego neopogaństwa. Bądźmy więc po właściwej stronie!

11-12-13-Magdalena-Zietek-Wielomska

USA, Brzeziński, rok 1968 i budowa systemu globalnego zarządzania ludzkością

USA są głównym narzędziem kosmopolitów i globalistów do budowy „świata bez granic”, czyli ogólnoludzkiego imperium, zarządzanego przez globalne elity, rekrutujące się ze świata finansjery, zarządów ponadnarodowych korporacji i wysokiego szczebla urzędników organizacji międzynarodowych. Proces budowy tego projektu w decydującą fazę wszedł w 1968 r.

Manifest-6-7

Od redakcji

2 czerwca 2021 r. Huawei Technologies zaprezentował nowy system operacyjny HarmonyOS1. Jest to bez wątpienia przełomowe wydarzenie, gdyż mamy tu do czynienia z systemem, który po raz pierwszy w historii rewolucji naukowo-technicznej ostatnich dziesięcioleci nie wyszedł ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, lecz z Chin. Co więcej, HarmonyOS jako jeden system potrafi obsłużyć wiele różnych urządzeń, czyli zarówno telefony, laptopy, jak i tablety. Ma być ponadto systemem typu Open Source, czyli wolnego dostępu. Firma zapowiedziała także, że planuje dać użytkownikom możliwość aktualizowania pojedynczych komponentów w ich urządzeniach, dzięki czemu nie będą musieli regularnie wymieniać go na nowszy, jak to się dzieje obecnie.

Wydarzenie to jest częścią fundamentalnej zmiany geopolitycznej, która dokonuje się na naszych oczach. Po 200 latach panowania Anglosasów i ich ideologii, ciężar świata przenosi się znowu na kontynent. Znakiem dogorywania władzy, a przede wszystkim ideologii Anglosasów, jest reakcja Josepha Bidena, który po prezentacji z 2 czerwca niemal natychmiast zapowiedział blokadę HarmonyOS w Stanach Zjednoczonych… Państwo, które walczyło o wolny handel na całym świecie jawnie i otwarcie zapowiada zamknięcie swojego rynku na konkurencyjny produkt… Stanowi to oczywiście kontynuację propagowanych wcześniej przez Donalda Trumpa idei „America First! i Buy American!”.

Zachowanie Amerykanów potwierdza diagnozę wielu krytycznych obserwatorów wojny ideologicznej, że propagowanie wolnego rynku i handlu leży w interesie tych, którzy mają przewagę ekonomiczną nad innymi i chcą podbijać obce rynki. Robiła to skutecznie Wielka Brytania, robiły to Stany Zjednoczone. Po przegranych dwóch wojnach światowych robili to także Niemcy, którzy przez ostatnie dekady żyli głównie z eksportu.

Cóż, maski opadły, a świat czekają duże zmiany.

Niedawno niemiecki portal German Foreign Policy opublikował ciekawą analizę na temat tego, jak to czołowi niemieccy ekonomiści i media biznesowe wskazują na globalną „narastającą tendencję” do protekcjonizmu, co jest postrzegane tam jako główne zagrożenie dla niemieckiego przemysłu2. Niemcy, jak żadne rozwinięte państwo, są zależne od eksportu. Instytut Gospodarki Niemieckiej w Kolonii (Kölner Institut der deutschen Wirtschaft, IW) obliczył, że wartość handlu zagranicznego Republiki Federalnej, a konkretnie wolumen importu i eksportu, odpowiada około 88 proc. niemieckiego produktu krajowego brutto (PKB). Przy czym „stopień otwartości” gospodarek narodowych w krajach OECD wynosi średnio tylko 59 proc. „Prymusem” jest natomiast Polska, która ze swoim „stopniem otwartości”, obliczanym na 106 proc. PKB, ma wyższą wartość handlu zagranicznego niż wielokrotny mistrz świata w eksporcie, Niemcy. Z drugiej strony, Wielka Brytania i Francja mają znacznie niższe kwoty handlu zagranicznego, odpowiednio 64 i 65 proc.; w Japonii jest to tylko 35 proc., w przypadku USA zaś zaledwie 26 proc.

Z tej analizy wynika, że podczas gdy „stopień otwartości” Polski wynosi 106 proc. PKB, to Stanów Zjednoczonych – tyle komunikujących o wolnym handlu światowym – tylko 26 procent… Komentarz jest zbędny.

W związku ze zmieniającą się konstelacją powody do obaw mają więc nie tylko Amerykanie, ale także Niemcy. Od prawie 150 lat realizują one ideę „międzynarodowego podziału pracy”, który ma polegać na tym, że mają być krajem wysoko rozwiniętym przemysłowo i swoje towary będą eksportować na cały świat. Inne kraje natomiast mają być taśmą produkcyjną dla ich przemysłu i/lub dostawcami produktów rolnych i surowców, będąc pozbawionymi własnych elit gospodarczych i technologicznego know how. Już od dawna mówi się o tym, że niemiecki model gospodarki opartej na eksporcie narusza równowagę handlową i ogólnie gospodarczo-społeczną między państwami. Skoro inni produkują mniej albo rzeczy o niższej wartości, to żeby móc kupować niemieckie produkty, muszą się zadłużać. Niemcy eksportują bezrobocie do innych państw i tym samym skutkujące tym długi, co widać było podczas kryzysu euro. Sytuacja jest szczególnie dramatyczna, jeśli chodzi o bezrobocie wśród ludzi młodych. Z danych Eurostatu za IV kwartał 2020 roku wynika, że największe bezrobocie panuje w Grecji, Włoszech i Hiszpanii3. Według danych Eurostatu z listopada ubiegłego roku bezrobocie w Hiszpanii jest największe w całej Unii Europejskiej i wynosi 16,4 proc. Jest to ponad dwa razy więcej niż unijna średnia szacowana na 7,5 proc. Jeszcze bardziej dramatycznie wygląda stopa bezrobocia wśród hiszpańskiej młodzieży, gdyż sięga ona 40,9 proc.4.

Niemieccy analitycy wskazują, że wielkość niemieckiego eksportu będzie się zmniejszać. Pociągnie to za sobą albo zmniejszenie niemieckiej produkcji, albo zmianę funkcjonowania jej gospodarki, która wreszcie skoncentruje się na zaspokajaniu popytu wewnętrznego. Piszemy „wreszcie”, gdyż trudno nie dostrzec, że od ponad 100 lat paradygmatem niemieckich strategów jest walka z inflacją, m.in. poprzez ograniczanie rodzimej siły nabywczej i eksportowanie inflacji do innych krajów. Niezależnie od drogi, którą wybiorą Niemcy, będzie to miało oczywiście bezpośrednie skutki dla nas. Polska gospodarka jest całkowicie uzależniona od Niemiec i stanowi element w niemieckim łańcuszku dostaw. Polscy przedsiębiorcy muszą sobie z tego zdawać sprawę i zawczasu poszukać alternatywy. Naszym zdaniem – oczywiście w Azji, w tym przede wszystkim w Chinach.

Nowy Jedwabny Szlak stanowi zakończenie 150-letnich marzeń Niemców nad podporządkowaniem sobie całej Eurazji. Mieli tego dokonać poprzez współpracę z Rosją lub podporządkowanie jej sobie i zawłaszczenie rosyjskich surowców. Dzięki temu mieli rzucić sobie do stóp całą Europę kontynentalną i ewentualnie część Azji – w zależności od koncepcji. Pomysł ten prawdopodobnie nigdy się nie zrealizuje, a jeśli nawet, to nie w naszym wieku. To Chiny tworzą największy na świecie projekt geopolityczny, budując międzykontynentalny szlak handlowy, który ma połączyć dziesiątki państw z Azji i Europy.

Temu projektowi patronuje jednocześnie zupełnie nowa ideologia, bo oparta na współdziałaniu suwerennych państw. Sercem chińskich koncepcji stosunków międzynarodowych jest pojęcie guanxi, tłumaczone jako „relacja”. Idea ta podkreśla rolę wzajemności praw i obowiązków, jak również wzajemnego zaufania. Kładzie ona nacisk na osobiste relacje i elastyczność postanowień, które mają jak najlepiej odpowiadać wzajemnym interesom. Idea guanxi wynika z konfucjanizmu, który głosi, że lepiej jest unikać sporu lub go mediować niż iść do sądu. Dobre relacje osobiste są ważniejsze niż prawa i umowy.

Z tego względu, Nowy Jedwabny Szlak, czyli inicjatywa Jednego Pasa, Jednej Drogi, jest dużą szansą dla nas, wywodzących się z kultury opartej na relacjach i niechętnie nastawionej do formalizmu. Skorzystamy z tego projektu pod warunkiem, że rozwiniemy umiejętność definiowania własnych interesów i ich pilnowania.

Kończy się więc epoka „końca historii”, kiedy to jedynym celem państwa polskiego było przystąpić do UE i NATO; kiedy to szczytem marzeń milionów Polaków był wyjazd do pracy zagranicę albo praca w Polsce w zagranicznej korporacji, ewentualnie – dla bardziej ambitnych – produkcja podzespołów dla niemieckich firm. Ciężar świata przenosi się do Chin, a nasz kraj znajduje się w kluczowym punkcie Jednego Pasa, Jednej Drogi. To dla nas niebywała szansa, jak również wyzwanie.

Ten numer czasopisma ma stanowić głos w dyskusji nad realizacją naszych strategicznych interesów, czyli maksymalnym wykorzystaniem szans związanych z Wiekiem Azji, który realizuje się już na naszych oczach. Zapraszamy do lektury!

1 Kanał YouTube Huawei Mobile, nagranie pt. HUAWEI HarmonyOS & New Products Launch
https://youtu.be/o3yJJQbLHWE?t=1800 [dostęp: 12.07.2021].

2 Die Ängste des „Exportweltmeisters“, 9.08.2021, https://www.german-foreign-policy.com/news/detail/8682/ [dostęp: 9.08.2021].

3 Największy spadek zatrudnienia w UE. Młodzi wpadają w stan gorszy niż bezrobocie, 29.04.2021 https://www.money.pl/gospodarka/najwiekszy-spadek-zatrudnienia-w-ue-mlodzi-wpadaja-w-stan-gorszy-niz-bezrobocie-6634290413394848a.html [dostęp: 9.08.2021].

4 Hiszpania liderem bezrobocia wśród młodych w Europie, 26.01.2021, https://www.pulshr.pl/rekrutacja/hiszpania-liderem-bezrobocia-wsrod-mlodych-w-europie,79101.html [dostęp: 9.08.2021].


Dziękujemy za zainteresowanie naszym czasopismem. Liczymy na wsparcie informacyjne: Państwa komentarze i polemikę z naszymi tekstami oraz nadsyłanie własnych artykułów. Można nas również wpierać materialnie.

Dane do przelewów:
Instytut Badawczy Pro Vita Bona
BGŻ BNP PARIBAS, Warszawa
Nr konta: 79160014621841495000000001

Dane do przelewów zagranicznych:
PL79160014621841495000000001
SWIFT: PPABPLPK

NMN_Webinar1

Webinar: Wielki Reset a przyszłość motoryzacji

Po Wielkim Resecie czeka nas Nowa Normalność. Ma być bardziej ekologiczna, socjalna i realizować wytyczne „zrównoważonego rozwoju”. Czy obejmie ona także motoryzację? Jakie trendy istnieją w europejskim przemyśle samochodowym? Jaką rolę odgrywa tutaj Komisja Europejska? I dlaczego w przyszłości samochód przestanie być symbolem wolności? O wszystkich tych zagadnieniach rozmawiają redaktorzy czasopisma internetowego Nowoczesna Myśl Narodowa: Magdalena Ziętek-Wielomska, prezes Fundacji Pro vita bona i Andrzej Połosak, hobbysta i fascynat motoryzacji.